Pani minister tańczy

2e85262381feeb2a9117927bea59f761

A kto stary, na parkiecie
już fortuny nie przygniecie.
Nie wyciśnie. Nie podkusi.
Już podeszwą szurać musi.

Chociaż stale się prostuje,
chociaż jeszcze bluesa czuje
i do serca wciąż dotula –
za bardzo już nie pohula.

A pani minister tańczy.
Obiecuje, że wyniańczy
opłacając Klub Seniora,
lecz czas nie ten. Nie ta pora.

Trzeba raczej leczyć głowę.
Leki wysokokosztowe
i nowoczesne badanie
dopuścić przed tańcowaniem.

Sama Viagra nie pomoże,
a westchnienie – Święty Boże!
może i Stwórcę zniechęcić,
gdy spostrzeże, kto tu kręci…

Reklamy
Opublikowano Osobliwie, Żartobliwie | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

U obcych na garnuszku

BGFk9kqTURBXy85ZGRiMDM1ZjgzZjRjZDcyZGZiODlkYjIwYzA3ZmQzOC5qcGVnkpUDAAzNBkDNA4SVAs0B4ADCw4GhMQI

Beatce mogli, co najwyżej,
nagrodę dać w Krynicy.
A gdzież jej do poufnych zbliżeń
i do światowej szpicy?

Andrzejek oraz Mateuszek –
to już jest inna sprawa!
Coś wrzucą Rothschildom do puszek,
a Davos – nie zabawa!

To są niuanse, Timmermanse,
Niemcy i Ameryka!
Polska mieć może swoją szansę.
Nieważne, kto nos wtyka!

Jest podział nowy – trzeba dzielić
parkiety po Brexicie.
Nie wszystko jednak przewidzieli,
a nadal grają życiem.

Za wielkie zaspy wir utworzył.
Możliwe są lawiny.
Obyś ciekawych czasów dożył.
Życzenia to… czy kpiny?

Elit – elita! A kto pyta
o blask śnieżnego puszku?
Nasi utknęli w Dolomitach…
u obcych na garnuszku!

 

Opublikowano Osobliwie, Żartobliwie | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

Styczniowi

patrol powstańczy

Obraz: Ludwik Gędłek, Patrol powstańczy

 

Śpi zima, jak u Kossaka
i przeszły śnieżne orkany.
Na śniegu – łapki po ptakach.
Mnożą nam obcy szykany.

Tym razem nas nie rozdziobią.
Odżyły najeźdźców plany.
W terenie broń już sposobią.
Dowódca jest odwołany.

Ale są w domach mundury.
Oznaki terytorialne.
Pomimo sprzeciwów góry,
ćwiczenia trwają normalne.

Nie widzi generalicja
dla kraju takiej potrzeby.
Twierdzą – wystarczy policja,
a naród przestrzega, żeby…

Nie przeliczyli się czasem,
licząc „na pomoc” zza miedzy.
Jest posterunek pod lasem.
Zamaskowani koledzy.

Mróz jest, jak wówczas – siarczysty.
Chłód zwykle wzbiera od wschodu.
Czuwa na kresach ojczystych
wrócona pamięć narodu.

Śpi zima, jak u Kossaka
i przeszły śnieżne orkany.
Na śniegu – łapki po ptakach.
Mnożą nam obcy szykany.

Opublikowano Patriotycznie | Otagowano , , | 1 komentarz

Cytadela

Cytadelabramastracen-700x342

Był generałów front,
telewizyjny rząd
i długie przemówienia.
Nowy model rządzenia
już politykę zmieniał,
ale widzów nie mieli,
bo było po niedzieli
i ludzie byli w pracy.
Prężyli się wojacy
i pałacowy szeryf.
Chwyciły to kamery
i obraz poszedł w świat.

Minęło wiele lat
i jeszcze wiecej straceń.
Dziś ludzie mają pracę
i nie patrzą tak samo,
że rząd musiał wstać rano
i razem z nim full wypas,
a panowała grypa.
Pośród podniosłych głosów,
siorpanie wielu nosów
słyszano w Cytadeli.
Po chustki nie sięgnęli,
by nie było płaczliwie.

Starali się możliwie
nie mówić o awansach,
ale już Timmermansa
spraszano do Warszawy.
Otwierała się szansa
na wzgląd bardziej łaskawy
dla nas, kraju i miasta,
by rozdźwięk nie narastał,
a i wstydu rumieńca
nie było przy tych wieńcach,
że uczniowie Moskali
przed Bramą Straceń stali.

Opublikowano Osobliwie, Żartobliwie | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Mgła z oczu

z19604531II,Minister-Antoni-Macierewicz--powoluje-Komisje-Bada

Liczni polscy Neofici
też władzę mogą uchwycić,
gdy się Niemiec nią nasycił.
Khazar poszedł w step.

Światowi Iluminaci
każą za to drogo płacić!
Sąsiad szybko się zeszmacił.
Stróż poszedł na lep.

Ponownie czyszczą przedpole.
Znowu zmieniają się role.
Teraz na to nie pozwolę.
W prawdę wątpi cep.

Na nic nacisk, na nic szantaż.
Kancelistę i szyfranta,
nie pochwyci nikt na kantar.
Grozi kula w łeb!

Czy ktoś chce w tym zamieszaniu
przeczekać na wycofaniu?
Polegać na zaufaniu,
może tylko kiep!

Szybko powrócą koszmary.
Nie do wiary!
Słuchaj stary!
Mgłę już z oczu strzep!

Opublikowano Katyń, Osobliwie | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Lejb – Lejbowicz

the violinist2

Szkolny koleżka Lejbowicz –
Sąsiad o kamienia rzut.
Z bankiera on umiał zrobić –
No brylant, no skarbiec cnót.

Co dzień, od świtu do zmroku,
budował mu domek z kart.
Dziwili się wszyscy wokół.
Ile ten „brylant” jest wart?

I cóż pan, panie Lejbowicz?
Z Londynu widać inaczej ?
Ten bankier nie karierowicz,
a lobbing wiele ma znaczeń.

Awans rządowy – nie branka!
Przetrzyma największy mróz.
Mknie po zakrętach, jak w sankach.
Ślad znaczy kreskami płóz.

Z nim do bogactwa nam blisko.
Morgana kasę zna on.
Lejbowicz – koleś, Nazwisko!
Płaszcz z oskubanych wron.

Dawno już, panie Lejbowicz
nadał pan tej sprawie bieg.
Dopomógł Jarosławowi.
Podziały zasypał śnieg.

Opublikowano Osobliwie, Żartobliwie | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

Samotność długodystansowca

f3a8f5897da709d78691a9e1b29e5633

Poświęcić wszystko dla wyborów.
Dla możliwości przyszłych zmian?
Nie zważać na prowokatorów.
Szaleńczy, strategiczny plan.

Utrzymać prędkość i kierunek.
Otoczenia się nie wybiera!
Nie patrzeć na główną trybunę!
Gwardia wciąż walczy! Nie umiera!

Przechodzić kolejne etapy,
nie oglądając się na straty.
Na biednych, ani na bogatych
i biec do przodu. Nic poza tym.

Nie bać się. Innych nie przeceniać.
Na końcu drogi finiszowej,
rzutem na taśmę prawo zmieniać.
Zwyciężyć… i wprowadzić nowe!

Opublikowano Osobliwie | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Dzień Dziadka na Woronicza

073419-dsc_0081

Widzieliśmy – bądźmy szczerzy –
pięć szóstych w zamach nie wierzy!

A co się po zmianie stało?
Teraz o tym mówią śmiało!
Bo Antoni utrącony,
a my mamy słuchać Onych!

Znowu prawdzie ktoś ubliża.
To jak wyniesienie krzyża,
a przywrócone komuchy
pchają ludzi za łańcuchy.

Znów naciskać mają szansę
Róże, stróże, Timmermanse!
Przy tym wszystkim, na dodatek,
znów rozsądek stracił strateg.

Za wiele jest tych „wypaczeń”.
Nie słuchają go działacze.
Pojawiła się już plotka,
że ma mieć nowego kotka.

To nie była zwykła wpadka.
Można uznać to w Dzień Dziadka,
za naturalne następstwo,
gdy w kapciuszki idzie męstwo.

Opublikowano poetry, Żartobliwie | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

Dziwna zmiana

senior-1

To jest zmiana bez przymiotnika.
Utajniono też komunikat
i nie wiemy nic o przyczynach.
Wciąż daleko mi do murzyna.

To jest zmiana skrytych rokowań
i uliczna i pałacowa,
która pragnie wyłamać szlaban.
Wciąż daleko mi do araba.

To jest zmiana międzykastowa.
Podprogowy nakaz zachowań,
aby znikła wszelka pokusa.
Wciąż daleko mi do hindusa.

To jest zmiana rezydentury
i na doły spojrzenie góry.
My i oni… Jest przepaść i władza.
Wciąż daleka… to mi nie przeszkadza.

To jest zmiana starości na młodsze,
przy wyraźnej różnicy potrzeb
w regionalnym dalekim powiecie –
zbuntowanym, ostatnim na świecie.

Dziwna zmiana, a są już oznaki,
że zapragnął i świat też być takim –
nieposłusznym, do wszystkiego zdolnym,
zachowanym zakątkiem wolnym!

Opublikowano Osobliwie, Patriotycznie, poetry | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Konstytucja jest potrzebna!

Duda

 

Za szlakiem partyjnych krucjat, czeka nowa Kostytucja
i gdy czas przyniesie ciszę, Pan Prezydent ją napisze.
Już w pałacowej Kuźnicy wybierani politycy,
głowią się nad zapisami, by krew wyssać, a nie zranić.

By uczynić wszystkim zadość, po czym zaczerwienić bladość
nieświadomych straty dawców. Zadowolić prawodawców.
Wszystkich łączy ta myśl jedna: Konstytucja jest potrzebna,
ale czeka nas udręka – Czy tekst będzie w dobrych rękach?

Jakie będzie wzbudzał nuty, gdy wokół Stare Kiejkuty?
Znajdzie rym do Kołłątaja mędrców i masonów zgraja?
Jaki model demokracji, z przyzwoleniem relokacji,
pałacowe stworzą gremia, po uwzględnionych roszczeniach?

A najbardziej niepokoi endecję i szabes-goi
ćwiczony niedawno wątek z wetem – błędem o trzy piąte!
Już się kłóci władzy centrum o terminy referendum!
A czy uzgodnią pytania? Sprzeczka nie do opisania!

Ten, kto milion ma w rozumie, pewnie z tego coś zrozumie,
ale lud jest zadumany. Vivat Nadzwyczajne Stany! –
słychać wrzaski na ulicy. A gdzie rozum? Śpi w ciemnicy.
Jasno za to jest w komnatach. Konstytucja ma nas zbratać!

Nie tak, jak pieniądz fenicki. Niech… My Naród Katolicki…
zaznaczą nam w preambule, wtedy dalej, mocniej, czulej
narodowa zabrzmi nuta! Silniej niż druty w Kiejkutach
zawiążemy praw wspólnotę…

Już się kłócą!
A co potem?

Opublikowano Osobliwie | Otagowano , , , | Dodaj komentarz