Twardość orzecha

„Nie ma rury, której
nie można odetkać!”
Nikt nie wierzył w bzdurę:
„Puszczę ich w skarpetkach”.
Skończą się oklaski.
Znikną z polityki,
a za frank szwajcarski
zapłacą „słoiki”.

Masa pospolita
jest właściwie goła.
Trzeba już kapitał
do składki przywołać!
Znajdźcie mi człowieka
w zapiskach Temidy
który w kartotekach
stawiał piramidy!

Kto zna takich ludzi?
Sąd i prokurator.
Jest ktoś, kto wyłudził
i odpowie za to?
A że na bezrybiu
i raczek to ryba –
wniosek sam się wywiódł:
i ten P. się przyda.

Są łańcuszki szczęścia
i bezpieczne kasy.
To kwestia podejścia.
Wolisz iść na nasyp?
Czy spróbujesz u nas?
Pewnie i po pańsku!
Czeka cię fortuna!
Władza mieszka w Gdańsku!

A linie lotnicze
to dobra lokata.
Wyjmij grosz z doniczek.
Z Amber Goldem lataj!
To odkryte karty…
pracuje syn Tuska!
Orzeszek jest twardy,
lecz się da wyłuskać!
Łatwo jest pobłądzić,
a w najstarszych dziejach
sąd już sądy sądził,
a złodziej złodzieja.

Advertisements

Informacje o Marek Gajowniczek

Piszę wiersze https://marekgwwa.wordpress.com
Ten wpis został opublikowany w kategorii Osobliwie, Żartobliwie i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Twardość orzecha

  1. roma87135 pisze:

    Lubię wiersze, więc chętnie poczytam.”Twardość orzecha,” jak ulał wciąż aktualny.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s