Sylwuś

toast.jpg

Jeszcze świątecznie
na lekkim kacu,
w domu, statecznie,
a nie w pałacu,
stary kalendarz
zdejmiesz ze ściany.
Rok zapamiętasz.
Były w nim zmiany.

Jeszcze świątecznie
z resztką w lodówce,
w fotelu, grzecznie,
nie na Starówce,
przywitasz nowy,
pożegnasz stary,
rok dość nerwowy,
choć pełen wiary.

Jeszcze świątecznie,
jeszcze pod muchą
i ostatecznie
z wiarą, nie skruchą,
pomyślisz sobie –
było, co było…
nic nie trwa wiecznie…
hmm… może miłość?

A to jest ważne,
jak się zaczyna.
Plany odważne.
Szampan! Dziewczyna!
Światła. Banery.
Przebłysku chwila.
W niebo – lasery.
Śpiewa Maryla –

„… że najbardziej mi żal!”

Advertisements

Informacje o Marek Gajowniczek

Piszę wiersze https://marekgwwa.wordpress.com
Ten wpis został opublikowany w kategorii Osobliwie i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Sylwuś

  1. roma87135 pisze:

    nic nie trwa wiecznie…..może miłość? .. najbardziej mi żal….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s