Atlantyda

234zyyx

 

Pora zakończyć brudne wojny i złodziejskie wpólnoty,
by znów powrócił świat spokojny, bo sięgnął już głupoty.
Już utopijne władców plany zmieniły się w hybrydę
i mogą z przyczyn nam nieznanych zatopić Atlantydę.

Pora porzucić tłumaczenie, że dla wszystkich nie starczy.
Z obłoków trzeba zejść na ziemię – czy z tarczą, czy na tarczy.
Nikt nie rozumie, co się stało i o co wielkim chodzi?
Ten, co ma wszysto, ten, co mało – też musi się z tym zgodzić.

Światowa mycka jest zbyt mała, żeby resztę nakryła.
Czas, by to wreszcie zrozumiała i by się z tym zgodziła.
Zwyciężców mogą nie doczekać wojny fałszywych flag,
a zabraknąć może człowieka, gdy wszystko trafi szlag!

Niech każdy chroni swego domu. Drugiemu nie zagraża,
a mason, liberał i komuch, co wciąż się przepoczwarza
niech żyje w swoim rezerwacie, jak pragnie… po swojemu.
Kiedy zwyczajnym ludziom dacie żyć, jak chcą? Bez systemów!

Już sama przecież się rozpada światowych rządów klika.
Jeśli obawiasz się sąsiada, winna jest polityka!
Już żadnej formy niewolnictwa społeczność nie przywróci!
Brak prawdy, zgody, nazewnictwa w perzynę świat obróci.

Advertisements

Informacje o Marek Gajowniczek

Piszę wiersze https://marekgwwa.wordpress.com
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Atlantyda

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s