Nie puszczę dziś…

Nie puszczę dziś tego wianka, by z powodzią spłynął,
bo mi żal po tamtych rankach jeszcze nie przeminął.
Tak go ze mną na Wybrzeżu pięknie kiedyś wili.
Nie puszczę go, ot tak sobie, w otchłań w jednej chwili.

Nie puszczę dziś tego wianka na burzliwe fale,
choć już na nim pogrzebowe smutne znicze palę.
Nie chcę żeby gdzieś odpłynął na wody nieznane,
by te ciernie na nim wszystkie zgniły zapomniane.

Będę nosić na swej głowie z bielą i czerwienią
aż się noce kupałowe w jasne brzaski zmienią.
Będę nosić na swym sercu przez wszystkie dni trudne,
by mi sobą przypominał jak mogło być cudnie.

Reklamy

Informacje o Marek Gajowniczek

Piszę wiersze https://marekgwwa.wordpress.com
Ten wpis został opublikowany w kategorii poetry i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s