Piramida! Hopsa!

balsamowanie

Gdy piramida jest wielka,
od najniższego szczebelka
zaczyna się w niej wędrówka.
Człowiek jest mały jak mrówka
i głowę zadziera w górę,
a widzi nad sobą chmurę,
która w klimacie gorącym
zjawiła się tam niechcący,
Bóg wie skąd…czy przypadkowo,
razem z kampanią prasową?

Od razu nie brak opinii,
że budowniczy są winni
takiego ukrycia wejścia,
żeby po najgorszych przejściach,
ochronić skarb przed grabarzem.
Są ślepe w nim korytarze,
zapadnie, zwężenia, studnie –
skonstruowane paskudnie.

Specjalnych środków użyto
i wiele mumii odkryto,
lecz te, przez grupy nieznane,
były już obrabowane.
Tylko ta – Tutenchamona
została nienaruszona,
a wiele już było zwatpień.
Potem mówiono o klątwie,
która dotknęła badaczy.

Dziś może to nic nie znaczy,
lecz słabe są poręczenia,
że nic się już nie pozmienia.
Być może braknie odwagi,
by znowu nie spadły plagi.
Dopóki nikt faraonów
nie zdejmie z wysokich tronów,
dopóki, jak w Asuanie,
nie stanie tama na tamie,
dopóty nikt nie uwierzy,
że sięgną sprawców grabieży.

Reklamy

Informacje o Marek Gajowniczek

Piszę wiersze https://marekgwwa.wordpress.com
Ten wpis został opublikowany w kategorii poetry i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s