Nad Martwą Wisłą

plaa1_400

Nad Martwą Wisłą
w chmurach zawisło
pytanie o ciepłe lato,
a w Sobieszewie
nikt jeszcze nie wie,
jak odpowiedzieć nam na to.

Czy wichry w dokach
schowa Zatoka
i czy słoneczko popraży?
Potrzebne nam jest lato na pokaz!
Nie spacer po pustej plaży.

Ślady na piachu.
Ćwiczenia „Zachód”,
a po dnie ciągnie się rura.
Choć bez rozmachu –
nie ma obciachu.
Spokój i pełna kultura.

Poszum Bałtyku.
Głosy krytyków
zgineły w nabrzeżnym plusku.
Dzień w pokoiku
bez polityków.
Nie ma rozmówek o Tusku.

Nadmorskie lato.
Nie za bogato,
a tam w stolicy „Związkowiec”
mierzy oporność.
Kuloodporną
ma kamizelkę na sobie.

Nad Martwą Wisłą
w chmurach zawisło
pytanie o ciepłe lato,
a w Sobieszewie
nikt jeszcze nie wie,
jak odpowiedzieć nam na to.

Advertisements

Informacje o Marek Gajowniczek

Piszę wiersze https://marekgwwa.wordpress.com
Ten wpis został opublikowany w kategorii poetry i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s