Kur… tyna!

kurtyna

 

Nieskończona jeszcze gra.
Przedstawienie jeszcze trwa.
Akcja zmierza w dobrą stronę,
lecz nic nie jest zatwierdzone.

Nie jest i długo nie będzie.
Akceptują je nie wszędzie.
Czas przyszły niedokonany
może wnieść istotne zmiany!

Zrobiono maleńki kroczek,
lecz wszelkie wizje prorocze
roznoszone po opłotkach,
są jak szanse totolotka.

Zyskali za to aktorzy.
Ten, co bronił i przyłożył.
Ten, co twardo stał przy swoim –
podkreślał, że się nie boi.

Dla bardzo licznej publiki
grały tuzy polityki,
a ta nadal jeszcze chora,
zbierze aplauz przy wyborach!

Bardzo szybko – wprost w podskokach,
wzięto lekcję u Hitchcocka,
że zaczynać trzeba mocno
i napięcie musi rosnąć.

Spokoju się nie spodziewaj.
Jeszcze w głowach myśl dojrzewa.
Ktoś ma śmiać się, a ktoś bać.
Przedstawienie musi trwać!

Reklamy

Informacje o Marek Gajowniczek

Piszę wiersze https://marekgwwa.wordpress.com
Ten wpis został opublikowany w kategorii poetry i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s