Kopnął Tadek tate w zadek…

syn marnotrawny

Kopnął Tadek tate w zadek.
Uznano to za przypadek.
Spokój zarządziła mame.
Emocje są wyciszane.
Apel jednak nic nie pomógł.
Obrażono pana domu!
Aby śmiechom kres położyć –
Niemiec kopniaka dołożył.
Teraz wszyscy przeciw niemu
i jest w domu po dawnemu.

Goj by tego nie wymyślił,
ale dwaj rabini przyszli.
Udzielili mediom głosu,
a media znalazły sposób.
Frans oznajmił w synagodze:
Ja was wszystkich tu pogodzę,
gdy artykuł uruchomię
do Salonowca w salonie.
Wyszli wszyscy tak jak stali.
Słowem się nie odezwali.
Tylko Tadek ręce złożył.
Większy, cięższy but założył.

Reklamy

Informacje o Marek Gajowniczek

Piszę wiersze https://marekgwwa.wordpress.com
Ten wpis został opublikowany w kategorii poetry i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s