Uwięzione w internecie

zelnikk

Dziwię się, nie po raz pierwszy.
Sporo doskonałych wierszy
napisałem przez dni kilka.
Nie wygonisz z lasu wilka,
choćbyś puszczę cichcem ścinał.
Dobre wiersze nie nowina,
lecz gdy mają ton zapalny,
czeka „magazyn lokalny”.
na portalu w internecie.

Nie rozejdą się po świecie
zamknięte na cztery spusty,
bo pewien fundator tłusty
kazał zamknąć je na dłużej
w „magazynie” – mysiej dziurze.
Mogły drażnić cudzoziemca.
W nazistę zmieniono Niemca
na znanym Legii pokazie.
Rzecz polega na zakazie
poprawności wielkiej zmowy,
by wyciszać Narodowych.

Padły jednak zapowiedzi,
że się przepływy wyśledzi
i ograniczy udziały,
które usta zamykały
i nie przestawały pytać:
Kto te wiersze może czytać?
Małe grono?
Mniejsze?
Nikt?
Skazując na głodny wikt
i w pamięci żywot krótki.

Nieznane są nam pobudki,
jakimi się zło kieruje.
Wyraźny zapaszek czuję.
Domyślam się w czyich rękach
jest internet i udręka.
Suwerenne, duże kraje,
kontrolują, kto wydaje.
Chronią własny spory rynek,
wskazując miejsce dla świnek.

Wtedy wielki zarząd zdalny
zdejmuje kłódki z lokalnych
wypełnionych magazynów.
Wiersz z Gminy leci do gminu.
Zapowiedział ktoś ” na górze”,
że będą zmiany w kulturze
i może na szarym końcu,
uwolnione zalśnią w słońcu –
poematy, wersy, zwrotki.
Może są to tylko plotki,
bo zawsze może być veto
z motywacją, że to nie to,
co standardom nie dorówna.

Nie poleci orzeł w …

Reklamy

Informacje o Marek Gajowniczek

Piszę wiersze https://marekgwwa.wordpress.com
Ten wpis został opublikowany w kategorii poetry i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s