Miasto czuwa

337223a39e3c97b74784754bf5bbfbe7

Kto tam przy okiennej ścianie,
chrapaniem na styropianie
przeszkadza śpiącym rycerzom.
Jak się rankiem z władza zmierzą?

Kto pacjentowi szpitala
przez płot przechodzić pozwala?
Czy on ‪wróci przed obchodem,
jeżeli miałby iść przodem?

Dlaczego ludzie przyjezdni
za kółkami śpią w zajezdni,
jeżeli w akademikach
jest miejsc wiele na kocykach?

To, albo inne pytanie
nie pozwala wciąż na spanie,
a czytanie męczy oczy,
kiedy nocą pucz się toczy.

Ile będzie prób po próbach?
Ludzie śpią, a miasto czuwa…

Opublikowano poetry | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Za Marianem… puczkiem

afxktkqTURBXy8xNTRhZDM0Mzk4NWQ4ZGNlYWNlNzJiODMzNzg1MmUyZC5qcGVnkZMCzQMmAA

Opuszczone głowy.
Opuszczone brzuchy.
Pucz antyrządowy
szykują komuchy.

Szykują, bo sądzą,
że ich będą sądzić
ci, co teraz rządzą,
więc chcą sejm utrącić.

Już się komuch stary
po Strasburgu błąka
z kompleksem ofiary
i małego członka.

Każą mu do domu
zabierać Majdany.
Działał po kryjomu,
a jest rozpoznany.

Składał w AmberGoldzie,
a teraz jest biedak,
bo na byłym żołdzie
przeżyć już się nie da.

Przy okragłym stole
wznosił toast trunkiem,
a teraz chce polec
idąc za Frasunkiem.

Idąc za Adasiem
oraz za Wałęsą.
Krzyczeć jeszcze da się,
choć się portki trzęsą.

Znowu jest obrońcą,
jak Mariany Buczki.
Wylał boleść prącą.
Nie nacisnął spłuczki.

Opublikowano poetry | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Po turecku na ulicy…

1477302164_by_Mudzina_500

Nutka smutku w niepogodę
przyszła do mnie mimochodem
i bolączki swe niemłode
w wejściu przepuściła przodem,
a one – niepocieszone
siadły smutne pod balkonem,
mówiąc, że zabawią krótko,
bo dalej iść muszą z nutką.
Dokąd? Ciekawy spytałem.
Zapytały czy dostałem
wiadomość zakodowaną,
że trzeba walczyć ze zmianą.
Nie dać zniszczyć demokracji
i zrezygnować z wakacji,
po czym zamierzały wstać.
Zacząłem się głośno śmiać.
Wtedy nutka, jak to ona,
wyszła szybko obrażona,
a one spuściły z tonu.
Sfrunęły pod sejm z balkonu –
tam, gdzie siedzą politycy,
po turecku na ulicy.

Opublikowano poetry | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Naród i polityka

Obrońca Ojczyzny

Powiem, jeśli mnie zapytasz: Okradała nas elita!
Ta, która się dogadała. Postkomuny nie ruszała.
Obdzielali się pieniądzem. Świeciło im Peru Słońce.
Bezkarność zapewniał sąd. Sołeczeństwo szło pod prąd.

Urósł podział, lecz tym razem, partia na drodze po władzę,
zachowała się nieładnie – pokazała, kto tu kradnie.
Okradzionych solidarność żądała: Skończmy bezkarność,
sięgając po sierp i młot! Z przestraszonych powstał KOD.

Komitet zagrażał władzy. Lekceważył jej nakazy.
Zdecydowano z obawą – Niech racje rozstrzygnie prawo!
Przekonywano publikę – Trzeba wpierw rozgonić klikę
metodą demokratyczną, a nie rozróbą uliczną.

Teraz, na rozsądku próby – sąd namawia na rozróby
i sam nie jest już bezczynny. Jak to..? Sądzić ma kto inny?
Od sądzenia jest elita! Naród już tym gębę wytarł!
Zamiast samooczyszczenia, partia będzie sądy zmieniać?

Powiem, jeśli mnie zapytasz: Partia, to także elita
i choć klamka nie zapadła – ta może nie będzie kradła.
A jeśli, jak w dawnych dziejach, złodziej okradnie złodzieja,
to nic na tym nie stracimy. Znów elity wymienimy!

Chyba rację przyznasz sam? Nie powinien rządzić cham.
To normalne, koniec końcem, że przy władzy są pieniądze.
A wielu do dzisiaj czuje – Szlachta na nie nie pracuje!
I tak koło się zamyka. Jest Naród i polityka.
Mędrcy, głupcy. Chłopy, pany. A najważniejsze są zmiany!

Dodam… i z góry przepraszam: Elita winna być nasza,
bo nauki pójdą w las, jeśli królem będzie Sas!
Gdyby nam przewodził żyd – będzie wszystkim wmawiał wstyd!
Nie daj Boże znowu cara – przepadniemy my i wiara!
Mogą też przyść gorsze czasy, gdy nas islam weźmie w jasyr!

 

 

Opublikowano poetry | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Polska siła cierpliwości

7a37ddce-f0fe-4aeb-a2d7-b0e097a4df81

Atmosfera
wzbiera…
wzbiera.
Propaganda jad uciera.
Na prognozy szkoda czasu.
Nie wywołuj wilka z lasu!

Ukryte zapowiadanie.
Oswajanie…
oswajanie.
Sprzeciw i protestowanie.
Nieukrywane pragnienie
stało się samospełnieniem.

Zamiar, cel, wskazana racja.
Prowokacja…
prowokacja.
Zagrożona demokracja!
Oczy dookoła głowy.
Alert dla straży sejmowych.

Poruszone społeczeństwo.
Bezpieczeństwo!
Bezpieczeństwo!
Spokój ma studzić szaleństwo
ochroną własną i gości.
Polska siła cierpliwości.

Opublikowano poetry | Otagowano , , | 1 komentarz

Można być lisem, lwem… lub kaczuszką

Jaros³aw Kaczyñski

Kiedy już Dawid stał przed atletą,
nie chciał stosować tych samych metod!

Potem niektórzy lud pałowali,
My dziś będziemy stali, czekali.
Nie będzie przez nas żadna wysłana
grupa na kursy do Erdogana.
Nie chcemy z nikąd żadnej pomocy!
My pokonamy sprzeciw na głosy!
Chcą? Niech strajkują w czas urlopowy!
Niech im przychodzą harce do głowy.
A czy jest jakiś wpływ agentury?
Jest, lecz podnosi tylko niektórych.
A gdy wyłączą wam telewizję?
To pokażemy ich hipokryzję
na jakimś innym wolnym kanale
i potępimy ten pucz w uchwale!

Są bardzo różne metody walki.
Można nie wstając ze swej wersalki,
wygrywać wszystko przez oświadczenie,
aż czas sprowadzi widzów na ziemię.
Czy przeciwnikiem są dyplomaci?
Można zbyt drogo za to zapłacić!
Nie trzeba w myślach daleko szukać,
jak łatwo było wszystkich oszukać.
Czy znowu mamy nie wierzyć błędom?
Oni się na to już nie zdobędą???
Komu się trzęsą dziś garnitury?
Czemu zwołują się kreatury
otwartym głosem w głównych wydaniach?
A może jednak dość już czekania?

Opublikowano poetry | Otagowano , , | 1 komentarz

Z Broniewskiego i Cyrankiewicza…

0003CC1JH2RRIB2A-C116-F4

Myślałem, że nigdy więcej
nie wspomną u nas o ręce –
wyciągniętej, podniesionej
wobec kasty utrwalonej.

Były to tylko nadzieje,
bo kiedy się system chwieje,
zawsze lewak będzie krzyczał
groźbami Cyrankiewicza.

Wszystko na nic, proszę pana.
Nie nastąpi nocna zmiana.
Powinna być już karana
ta wypowiedź odgrzewana.

Nie wolno wobec Narodu
do dawnego sięgać smrodu
w żadnej partii komitecie
i roznosić go po świecie,
bo mogą znieść także zakaz
o wymierzaniu kopniaka!

Opublikowano poetry | Otagowano , , , | 1 komentarz

Orkiestra z Chmielnej

z10778374V,Vabank

Orkiestra z Chmielnej 70
nie będzie grała cały miesiąc,
bo kilku podstawowych graczy
od miasta odpoczywać raczy.

Zatrzymał ktoś do nieba windę.
Spuściło prawo los na Kwintę,
nie chcąc narażać się na szwank.
Nie będą grali już vabank.

A miejskie firmy ochroniarskie,
które żywiły się naparstkiem
z tego, co ludzie dać zechcieli,
stracą posady czyścicieli.

I może gdzieś w kabackim lesie
o nowym, dobrym interesie
pomyślą na następne lata,
żeby doświadczeń czas nie zatarł.

Bo nawet i za mniejszą płacę,
fachowiec zawsze znajdzie pracę,
gdy monitoring się zepsuje,
kiedy orkiestra koncertuje.

Opublikowano poetry | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Pis..k

IKGktoARGh0dHA6Ly9vY2RuLmV1L25ld3N3ZWVrLXdlYi9hNWRhMjlhZC0yZTljLTQwZmItOWE4Ny0yMmUwNjgxMTlhODguanBnkZUCAM0CAMLD

Powstał pisk, że ustawowo,
wyjazdowo – urlopową
pogwałcono porę,
by to, co jest chore –
próbować podleczyć.
Zaczęto złorzeczyć,
lecz to nic nie dało.
Wielu zrozumiało –
przyjdzie na nich czas.
To powinno w nas
obudzić ostrożność.
Odebrać im możność
wszelkich nocnych zmian.
Jest gdzieś taki plan
i scenariusz B.
Niech wierzy, kto chce,
ale to sejmowa
rewolucja ustrojowa,
a w tej dziwnej demokracji,
akcja równa się reakcji.
Posłużę się słowem :
„Nie chwal przed zachodem…”
i jeszcze zachęcę –
patrzmy złu na ręce!

Opublikowano poetry | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Idź wyprostowany!

187827,908529

Nie jest u nas żyć przyjemnie
za dziesięć dolarów dziennie.
Trudno z duszą się nie kłócić,
kiedy trzeba z tego zwrócić
na opłaty i daniny.
Wielkie różnice widzimy
za granicą i w rodzinie.
Polak z cierpliwości słynie.

Nierówno pany dzielono.
Postubecji zostawino
o wiele więcej w kieszeni,
a nas władza skromniej ceni.
Dookoła, z każdej strony,
są miliardy i miliony,
a nam listonosz przynosi
przysłowiowy wdowi grosik.

To nad wyraz jest niegodne,
tyle dawać na odchodne
i mienić się awangardą,
co odnosi się z pogardą
do swego elektoratu,
jednocześnie miastu, światu
wypłacając takie sumy,
co nie mieszczą się w rozumy,
patrzących na swe przekazy.

Trudno znaleź bez obrazy
przyzwoite określenie.
Znów sprowadził nas na ziemię
pan Prezydent ogłaszając
i dziesięć złotych dodając
do codziennego wydatku –
kombatantom na ostatku,
wraz z motywem wszystkim znanym:
Idź po to wyprostowany!

A czy ktoś się po to zgłosi?
Czy pokłoni się? Poprosi?
Czy wolał mieć będzie w d…
z łaski pańskiej grosze głupie?
Do niedawna każdy komuch
większy miał szacunek w domu.
Dziś ten, co wyrywał kraty
na protezy bierze raty
i ogłasza w internecie :
Idźcie! Beze mnie dojdziecie!

Opublikowano poetry | Otagowano , , | Dodaj komentarz